Nowe życie willi Branickich

Dom w Aninie z 1920 r., z bogatą historią. Należał do rodziny Branickich. Stał się przedmiotem parcelacji, która zgodnie z ustawą o reformie rolnej  rozpoczęła się na początku lat 30. XX w. Najszybciej parcelacje przebiegały w majątkach Służew, Służewiec oraz właśnie Wawer i Anin. W czasie parcelacji Wawra-Anina Adam Branicki w 1933 r. wykroił teren o wielkości ponad 300 ha, który ofiarował skarbowi państwa jako Park Narodowy „Darowizna” (dziś część tego parku stanowi Las im. Króla Jana Sobieskiego III). Ale domu, który był przeznaczony dla dzieci, nie udało mu się zatrzymać.
_MG_2062_intDom był zamieszkiwany po wojnie przez wiele rodzin, podzielony na małe mieszkania, podupadał i tracił swój charakter.
Kilka lat temu trafił w ręce obecnej właścicielki – przedsiębiorczej a jednocześnie doceniającej urok przeszłości.
Bryła  budynku utrzymana jest w klimacie międzywojennych modernistycznych podmiejskich willi. Dom przeszedł generalny remont: wymienione zostały wszystkie instalacje – elektryczna, wodno-kanalizacyjna, jest nowy dach. Dom został unowocześniony. Ale… zachowano wszystkie detale i perełki, które przywołują czasy świetności.
W domu pozostawiono ogromne, oryginalne, skrzynkowe okna zwieńczone rozetami, wraz z okuciami z epoki, dzięki czemu bryła domu zachowała swój przedwojenny sznyt a kształt okien fantastycznie podkreśla wpadające światło. Wymagają one żmudnego “utykania” watą na zimę, ale efekt jest wspaniały.
W salonie i dwóch innych pokojach zachowano oryginalne piece kaflowe w idealnym stanie – funkcjonujące z wkładami elektrycznymi. Także w tym przypadku, podobnie jak w odniesieniu do okien, zachowano oryginał ale w pełni funkcjonalny – dom żyje i jednocześnie nie traci nic ze swej swojej substancji.
Podłogi oryginalne drewniane, nie wymagały żadnych poważniejszych renowacji i zostawiono je prawie bez ingerencji – dzięki czemu nie są pałacowo lśniące a widać na nich lata używania.
_MG_2100_int Ponieważ właścicielka jest rodzinnie związana z Francją, całość wnętrza utrzymano w duchu Provence, w klimacie prowansalskich dworków.
Kolory we wnętrzu pastelowe: żółcienie, błękity, łagodny fiolet, biele oraz kolory naturalnych kamieni. Tkaniny, faktury, detale, lekkość drewnianych mebli dopełniają wrażenia przebywania w ciepłym i niezwykłym wnętrzu, gdzie czas się zatrzymał.
_MG_2127_intPowstał dom, w którym udało się stworzyć miks nowoczesności, stylu lat międzywojennych i francuskiej lekkości wykończenia wnętrz. Powstał dom funkcjonalny a jednocześnie “zatrzymany w czasie”.
Obecnie dom wystawiony na sprzedaż szuka konesera, który przedłuży jego świetność.

Ewa Eider

(foto Gosia Góra)

Advertisements