Sprzęt

Myśleliście, że możecie już odpocząć i słuchać muzyki w Waszym wytłumionym, przebudowanym pomieszczeniu odsłuchowym? Wasze radio Melodia…jakoś nie nadaje się do tego, choć przyznam, że ma potencjał gdyż ma lampy elektronowe. Dla młodego pokolenia przypomnę, co dziś wydaje się raczej niedorzeczne, że w ubiegłym stuleciu były takie rzeczy jak lampy elektronowe. Nie, to nie żarówki pod sufitem tylko lampy w środku radia czy telewizora, co powodowało, że urządzenie takie uruchamiało się długo, lampa a raczej jej żarnik musiał się nagrzać, aby elektrony mogły…..ech, chyba za bardzo technicznie. W każdym razie te urządzenia miały jedną, niepodważalną zaletę: brzmiały naturalnie, coś na co  dzisiaj pryszczaty nastolatek mógłby powiedzieć, że grały zaje…ście. I tak rzeczywiście było.

No dobrze, trochę historii mamy za sobą, choć nie ukrywam, ze wynalazki poprzedniej epoki cały czas są poszukiwane, pożądane i osiągają astronomiczne kwoty.

Zacznijmy od tego, co widać w takim pomieszczeniu. Głośniki. Najlepiej, aby były widoczne, Skoro wydaliśmy na nie równowartość dwupokojowego mieszkania na Powiślu, to nie chcemy ich chować za kotarą, chcemy się nimi pochwalić, ale również chcemy, aby dźwięk płynął z nich bez przeszkód, abyśmy mogli zanurzyć się w dźwięku…

1

Dobór każdego elementu naszego pomieszczenia odsłuchowego zależy od kilku czynników: pierwszy to zasobność portfela (najlepiej jak jesteśmy maklerem, dla którego 100 tys, euro na parę głośników to naciśniecie kilku klawiszy na komputerze w czasie sesji giełdowej), drugie to w zasadzie i pierwsze, czyli nasze ego no i trzecie, choć najważniejsze -nasza wrażliwość na dźwięk. Tutaj nie ma kompromisów, tutaj trzeba mieć plan, przygotować się jak do bitwy i wybierać, słuchać, zastanawiać się. Nie można kupić po prostu pary głośników, nie można powiedzieć: “ proszę zapakować, biorę”. Radzę głośniki i nie tylko głośniki….pożyczyć. Tak, pożyczyć, gdyż każdy element tej akustycznej układanki może okazać się inny u nas niż w salonie ze sprzętem audio.

2

3

Także moja gorąca rada: słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać. To samo dotyczy skrzynek, czyli wzmacniaczy, przedwzmacniaczy, korektorów dźwięku i tak dalej.

Możemy sobie założyć, jakiej muzyki słuchamy i idąc tym tropem podam uproszczony schemat zakupu wzmacniacza: dużo popu, rocka, zainteresujmy się tranzystorowymi końcówkami mocy, muzyka nie wymagająca tylu „transientow” dobrze się sprawdzi we wzmacniaczach lampowych. Nie są to jakieś matematycznie sprawdzone zależności tylko moje ucho po latach doświadczeń tak mi podpowiada, choć wiem, że coś w tym jest.

4

5

Osobną historią są kable wszelkiego rodzaju. Znam kilku szaleńców owładniętych syndromem posiadania najlepszych kabli głośnikowych oraz tzw. Interkonektorów, którzy to wydali na nie grubo ponad 200 tys. euro. Znane są opowieści o jakości kabla ze szczerego złota, platyny w połączeniu z technologią kosmiczną, które sprawiają, że muzyka wznosi się na wyżyny, jakie przy „normalnych” kablach nie są do osiągnięcia.

I tutaj przekornie opowiem pewną anegdotę: otóż kilka lat temu pewien szanowany skandynawski miesięcznik, który zajmuje się tematyką audio przeprowadził tak zwany ślepy test dziesięciu najlepszych kabli, jakie były dostępne na rynku. Panel ludzi znających się na dobrym sprzęcie był za kotarą tak, aby nie mogli sugerować się wiedzą, jaki kabel w danej chwili był podłączony do zestawu referencyjnego.

Wynik chyba zawstydził nie tylko redakcję, ale przede wszystkim testujących. Otóż na drugim miejscu, jako jeden z najlepszych kabli do słuchania znalazł się….kabel, jaki można kupić na metry w każdym markecie budowlanym, żeby podłączyć lampkę nocną! Od tej pory, niżej podpisany używa właśnie takich kabli i za zaoszczędzone 200 tys. euro ma przepiękne wakacje czy inne przyjemności w życiu.

Także rada na koniec: zawsze niech Wasze uszy decydują o dźwięku, nie moda, nie znajomi i nie specjaliści od dźwięku! To Wy jesteście najlepszym odbiorcą muzyki, którą przecież wszyscy tak kochamy.

Audioquest_Nighthawk

Advertisements

Zróbmy to sami

Mamy już pomieszczenie, w naszym przypadku to poddasze domu. Jak je dostosować do słuchania muzyki? Czy w ogóle się da? Kto się tego podejmie?

Jeśli jesteśmy w miarę sprawni i posiadamy żyłkę samowystarczalnego budowlańca to wbrew obiegowej opinii, możemy się podjąć takiego wyzwania.

Zakładając, że mamy drewnianą podłogę, która nie jest na tyle ładna, aby ja oszczędzić, budujemy stelaż jak na zdjęciu. Należy zwrócić uwagę na wytrzymałość takiej konstrukcji, przecież będzie na niej stał nasz sprzęt grający no i sami też trochę ważymy, choć ostatnio nie sprawdzaliśmy tego na naszej wadze łazienkowej.

Wymiary desek to 45*220. Wypełniamy wełną izolującą lub materiałem dźwiękochłonnym. Osobiście wole wełnę, wychodzi znacznie taniej.

a

Zwróćcie uwagę na kable jakie warto poprowadzić w tzw. peszelach. Na taką konstrukcje kładziemy płytę gipsową 25 mm oraz  deski też o grubości 25 mm. Tak przygotowana podłoga będzie miała ważną dla nas zaletę: będzie tłumiąca a o to cały czas nam chodzi.

A co zrobić kiedy to jest np. strych i mamy skosy w dachu? Nic prostszego, poniższe zdjęcie pokazuje jak wygłuszyć takie skosy.

b

c

Możemy również użyć gotowych  materiałów pochłaniających dźwięk ale są one drogie także polecam zobaczyć poniższą galerię zdjęć, jak samemu przy nie wielkim nakładzie, możemy zrobić je sami. Gwarantuję, że efekt będzie tak samo dobry i nawet lepszy bo przecież zbudowaliśmy je sami, co jest niezaprzeczalnym dowodem na to, że sami wiemy najlepiej  uszy czego nasze uszy  potrzebują!

Poniżej pomieszczenie gdzie rozlokujemy nasze „pochłaniacze odbić”, tak aby zniwelować  mniej korzystne warunki jakie są w naszym pokoju odsłuchowym:

d

Na niebiesko zaznaczono miejsca naszych „pożeraczy” odbić.

e

Tutaj widzimy gdzie najlepiej rozmieścić nasze panele tłumiące. Są one ponumerowane od 1 do 3 gdzie 1 to najlepsze miejsce a 3 to miejsce dające najsłabszy efekt tłumienia. Generalnie chcemy, aby dźwięk dobiegały do nas bez tak zwanych odbić, które zakłócają obraz tła muzycznego. Rysunek po prawej stronie dokładnie to pokazuje, chcemy aby dźwięk dobiegał do nas bezpośrednio (czarne strzałki), wszystko inne to zakłócanie, odbicia, które wpływają na końcowy efekt odsłuchu.

Budujemy zatem nasze panele. W tym celu potrzebujemy zrobić ramy wykonane z desek, które to wypełnimy materiałem tłumiącym, w naszym przypadku to materiał firmy Ecophon (Sombra A i Gedina).

f

Wymiary desek to 25*95mm

g

Całość skręcamy.

Potrzebujemy tak zwanych listw narożnikowych, które tniemy tym świetnym narzędziem:

h

Przycięte na wymiar listwy narożnikowe kleimy do naszej skręconej ramy:

i

Trochę szpachli i papieru ściernego i będzie naprawdę świetnie wyglądało…przed malowaniem a po malowaniu :

j

Tak przygotowana rame wypełniamy materialem do pochłaniania oraz folią aluminiową. Ta folia jest niezbedna!!

k

l

No i nasze dzieło gotowe, przygotowane do postawienia w rogu pomieszczenia:

m

Dla chcących zgłębić temat akustyki oraz zwyczajnie mieć większą wiedzę jak dobrze dopasować swoje pomieszczenie do odsłuchu proponuje zapoznać się opracowaniem Ethan Winer dostępnego tutaj :

http://ethanwiner.com/acoustics.html

a jeśli tego byłoby za mało to jest tez Forum poświęcone opisywanej tematyce akustyki tutaj:

http://forums.musicplayer.com/ubbthreads.php/ubb/postlist/Board/24/page/1

Dźwięk w pomieszczeniu

Jest! Mieszkanie, dom, czy raczej powierzchnia życiowa o jaką nam chodziło, o której marzyliśmy i której zakup planowaliśmy od dawna. Zaczynamy zatem od…zmian. Nowe meble, inna wykładzina, te kolory w kuchni powinny mieć więcej bieli w bieli. Czy się da?

Jesteśmy tak tym nakręceni, że w czasie całej zawieruchy zapominamy w zasadzie o dość ważnym szczególe. Czy chcemy, aby nasz dom był cichy? Oczywiście, że tak! Żadnych odgłosów z zewnątrz, żadnych pisków z ulicy. Kiedy już to wszystko „mamy” dochodzimy do wniosku, że tę cisze trzeba….zagłuszyć. Przewrotność ludzka nie zna granic. Ale jak to zrobić, aby nie za bardzo bolało? Aby nasze uszy odczuwały tylko przyjazne wibracje i miłe dźwięki.

Sprzet audio. I nie mówię tu o zestawie kupionym w lokalnym sklepie RTV/AGD czy innym markecie.

Sprzęt przez duże S.

Biograf-Örebro-A6-640x360

Jeśli jest to dla Ciebie ważne to zapewne zakup takiego sprzętu planujesz wtedy, kiedy ściany są surowe, nie ma tych wszystkich mebli, szklanych gablot z porcelaną od babci Zuzi. Zapewne jest ona piękna ale na razie Dźwięk będzie dla Ciebie na pierwszym miejscu.

Zacznij planować z głową. Wybierz pomieszczenie, które w miarę możliwości, może to zabrzmi dziwnie, ale nie posiada…okien. Niektórzy wyznawcy Muzy, odzyskują od rodziny piwnice w swoich domach, wyrzucają wszystko co tam mają, włącznie z rowerkiem dziecięcym ku utrapieniu żony i dziecka w szczególności. I adaptują tam swoja jaskinię Muzyki.

Biograf-Örebro-A1-640x360

Masz już pomieszczenie i co dalej. Wygłuszanie. Chyba nie chcesz, aby Twoje dźwięki przedostawały się do pokoju dziecka? No właśnie. Zadbaj o dobre materiały absorbujące odbicie dźwięków. Dobra rada, to mieć na betonowej podłodze, gruby wełniany dywan albo jeszcze lepiej wykładzinę na całej powierzchni pomieszczenia.

W internecie można znaleźć bardzo dużo wskazówek co i jak zrobić ale najważniejsza  wskazówka brzmi: jak wejdziesz do takiego dobrze wytłumionego pomieszczenia, to cisza ma aż „boleć w uszy”. Oznacza to, że nie ma odbić.

Każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje preferencje i podawanie gotowych rozwiązań nie każdemu pasuje. Ale w następnych odcinkach pomarzymy sobie o ….sprzęcie, elektronice i tych wszystkich niepotrzebnych dodatkach, które czasami są warte więcej niż samo zakupione mieszkanie lub dom.

4

Do posłuchania….

https://www.youtube.com/watch?v=uT3SBzmDxGk